Portrety szczęścia #5 – Jean Pierre [CHILE]

Pierwotnie szukaliśmy noclegu w Bahia Inglesa, turystycznym miasteczku z pięknymi plażami. Zupełnie przypadkowo trafiamy do Jean Pierre’a, który mieszka w Copiapó. W przypadku braku osób w zadanym miejscu, algorytm Couchsurfingu wyszukuje hostów również w prowincji, czego nie zauważyliśmy wysyłając zapytania. Czy byliśmy niezadowoleni, że będziemy mieszkać 80 km od miejsc, które chcieliśmy zwiedzić? Zdecydowanie nie 🙂

Jean Pierre

Urodził się i mieszka w Copiapó, ma 29 lat i jest inżynierem sprzedaży. Mieszka z żoną Gabrielą i synkiem Marcelem. Lubi grać w piłkę nożną oraz organizować imprezy na pustyni. Uczestnicy przyjeżdżają na nie samochodami 4×4, urządzają wyścigi po wydmach, grillują, piją i tańczą całą noc. Po środku morza wydm nikomu nie przeszkadzają. Jean pracuje na uniwersytecie oraz we własnej firmie, co sprowadza się do pracy 24/7. Jeżeli wynajdzie gdzieś chwilę wolnego czasu, chodzi na studia z zarządzania i planowania turystyki w regionie Atacamy. Interesuje go zrównoważony rozwój turystyki, ze zredukowanym jej wpływem na środowisko naturalne.

Jean Pierre, jego żona Gabriela i synek Marcel

MandO: Co nam powiesz o swoich marzeniach?

Jean Pierre: Moim największym marzeniem jest wyniesienie turystyki w moim regionie na poziom światowy. Pracuję nad projektem zorganizowania hotelu po środku morza wydm w okolicy Copiapó. Odwiedzający go turyści odkrywaliby, że Atacama to nie tylko okolice San Pedro de Atacama, ale także tereny 600 km na południe od najbardziej znanych atrakcji turystycznych. Chciałbym, aby odwiedzający rozpowszechniali informacje o swoich (mam nadzieję pozytywnych) wrażeniach i aby coraz więcej ludzi odwiedzało moją okolicę. Oczywiście, razem z innymi osobami pracującymi nad projektem dokładamy wszelkich starań, aby planowany przez nas rozwój turystyki był zrównoważony.

Innym marzeniem, które już spełniłem była praca we własnej firmie.

Mam też jeszcze jedno marzenie, ale to już jest dość materialne. Chciałbym wozić turystów po wydmach moim błyszczącym Humvee 🙂

M&O: Jakie jest zaawansowanie Twojego projektu?

J P: Od około 3 lat intensywnie współpracuję ze specjalistami z różnych dziedzin, głównie z geologami i inżynierami górnictwa. Region Atacama jest pełen kopalń i zasobów naturalnych, dlatego każde większe przedsięwzięcie należy skonsultować z przedstawicielami przemysłu górniczego. Pomaga mi także moja żona, Gabriela, która jest architektem. Jeżeli wszystko pójdzie zgodnie z planem, to w przeciągu około 6 lat jesteśmy w stanie zbudować hotel na wydmach oraz znacznie wspomóc wzrost turystyki w regionie Copiapó. Podstawowym założeniem pozostanie oczywiście to, że będzie to turystyka zrównoważona.

M&O: Co znaczy dla Ciebie szczęście?

J P: Zgodnie z piramidą potrzeb Maslowa, szczęściem dla mnie jest samorealizacja. Chciałbym mieć na tyle dobrą sytuację majątkową, aby móc odwdzięczyć się tym wszystkim osobom, które przyczyniły się do mojego rozwoju w szkole, na uczelni oraz zawodowego. Chciałbym, aby mogli wziąć udział w moim projekcie rozwoju zrównoważonej turystyki. Byłbym szczęśliwy, gdybym był na tyle dobrze sytuowany, żebym mógł pomagać spełniać marzenia innych – rodziny, przyjaciół, osobom, które mi pomogły.

M&O: Co robisz, aby być szczęśliwym?

J P: Dużo pracuję, aby moje marzenia stały się rzeczywistością. Nie daje mi to szczęścia w danej chwili, ale na dłuższą metę prowadzi mnie do wyznaczonego celu. Dziś pracuję, aby w przyszłości zbierać plony. Gdy już uda mi się rozkręcić mój projekt, będę siedział w moim biurze, koordynował i na podstawie konsultacji z turystami ciągle go ulepszał. Pozwoli nam to się stać narodowym potentatem w dziedzinie turystyki. Wreszcie Copiapó pojawi się w wynikach wyszukiwania obok takich atrakcji Chile, jak Patagonia, Valparaiso i San Pedro de Atacama.

Jean Pierre jest bardzo zdeterminowany, aby zrealizować swój projekt „Dunas de Atacama”. Już obecnie na wydmach wokół Copiapó organizowane są wydarzenia takie jak wyścigi samochodów 4×4 i imprezy po środku pustyni. Wydmy odwiedzane są ponadto regularnie przez Rajd Dakar. Mamy nadzieję, ze za kilka lat Dunas de Copiapó pojawią się w pierwszej dziesiątce na TripAdvisor!

Dodaj komentarz