Gruzja – przydatne informacje

Kiedy jechać do Gruzji?

Zdecydowanie odradzamy maj. Na 9 dni wycieczki, 8 było deszczowych. Na szczęście nie padało całe dnie (wyjątkiem była Stepancminda), ale i tak było tyle deszczu, że skutecznie psuł nam humory. Kolega był w marcu i bardzo sobie chwalił. Lata podobno są upalne i temperatura nieraz dochodzi do 40 stopni. W zimie dużo górskich dróg jest nieprzejezdnych, trzeba wziąć to pod uwagę planując wyjazd.

Niestety, ale nie odnieśliśmy wrażenia, że Gruzja jest jeszcze nieodkryta i nie dotarli tam turyści. Już w maju w najbardziej atrakcyjnych miejscach (Cminda Sameba, Tbilisi, Wardzia, David Garedża) było pełno odwiedzających, głównie Rosjan, ale i również Polaków. Do intensywnego wzrostu ruchu turystycznego na pewno przyczyniają się tanie loty realizowane przez Ukraine International Airways oraz Wizzair. Na szczęście, gdy odejdzie się od głównych atrakcji, można odetchnąć od tłumów, ponieważ jest pełno miejsc, do których nienajłatwiej dotrzeć lub są one poza głównymi szlakami. Polecamy małe miasteczka, parki narodowe i oczywiście góry. Podobno jest trasa z Parku Narodowego Tusheti do Stepancmindy, na której przez tydzień nie zachodzi się do żadnej miejscowości.

Co zwiedzać?

Zdecydowanie warto odwiedzić:

Stepancminda (42°39’30.1″N 44°38’27.7″E)

Niewielka wioska w górach u podnóża Kazbeku. Dobra baza wypadowa na wędrówki po górach.

 

Mccheta (41°50’33.8″N 44°43’13.4″E)

Przyjemne, małe miasteczko niedaleko Tbilisi. Dobre na wypad na pół dnia. Będąc w okolicy warto dostać się też do monastyru Dżwari na wzgórzu po drugiej stronie rzeki. Jest stamtąd piękny widok na połączenie dwóch różnokolorowych rzek – Mtkvari i Aragvi, a monastyr jest jednym z najstarszych w Gruzji.

Urocze miasteczko. Gorąco polecamy 🙂

 

Sighnaghi (41°37’07.2″N 45°55’22.1″E)

Urocze miasteczko na uboczu. Jest to stolica gruzińskiego wina, warto tu przyjechać we wrześniu, kiedy jest organizowany festiwal wina. Polecamy nocleg w hostelu Nato & Lado, bardzo mili i pomocni właściciele, pokoje tanie, w ofercie jest także śniadanie, które opłaca się wziąć. Zaraz obok jest Peter’s Guesthouse – hostel prowadzony przez parę Polaków.

 

David Garedża (41°26’51.0″N 45°22’36.0″E)

Monastyr na granicy z Azerbejdżanem. Pięknie prezentują się okoliczne formacje skalne, stepy robią wrażenie, a kwintesencją są wiekowe freski w jaskiniach.

 

Tbilisi (41°41’30.8″N 44°48’14.6″E)

Stolica Gruzji, która urzeka swoją różnorodnością. Warto poświęcić na nią 2-3 dni, aby odkryć wszystkie zakamarki i odwiedzić punkty widokowe zarówno w dzień jak i w nocy. Uderza kontrast, kiedy tuż obok nowoczesnych budynków stoją takie, co trzymają się już chyba tylko na ślinę.

 

Akhaltsikhe (41°38’34.1″N 42°58’42.4″E)

W mieście znajduje się pięknie odrestaurowana twierdza. Poza tym, to dobra baza wypadowa do pobliskiej Wardzi.

 

Wardzia (41°22’50.8″N 43°17’03.9″E)

Pozostałości olbrzymiego skalnego miasta. Nawet pomimo tego, że obecnie ostała się tylko mniejsza część kompleksu ze względu na trzęsienie ziemi, które w przeszłości nawiedziło ten region, robi wielkie wrażenie. Można się przespacerować tunelami łączącymi wydrążone komnaty.

Wardzia widziana z daleka

Warto (podobno) także polecieć samolotem firmy Vanillasky (vanillasky.ge). Samolot jest nieduży, więc wrażenia z lotu zapewne zupełnie inne niż normalnym samolotem, a lot pomiędzy górami musi robić wrażenie. Ponadto, pozwala zaoszczędzić mnóstwo czasu. Pod warunkiem, że taki lot się odbędzie. Bilety należy rezerwować z maksymalnym wyprzedzeniem, gdyż rozchodzą się bardzo szybko.

Uroczy mały samolocik na małym lotnisku

Poniżej trasa, którą pokonaliśmy.

Noclegi

W mniejszych miejscowościach dobrym sposobem jest po prostu chodzenie dookoła i pytanie o nocleg tam, gdzie jest napisane, że gospodarze oferują noclegi. Można także sprawdzać na booking.com, gdzie większość hosteli się ogłasza. Ceny jakie płaciliśmy, to między 30 a 40 GEL za pokój dwuosobowy.

Wskazówki

W Gruzji należy jeść. I pić wino. Jedzenie i wino domowej produkcji są tanie i przepyszne. Często domowe wino w knajpie jest tańsze niż sklepowe. Szczególnie polecam restaurację Khinkali House w Tbilisi, która jest ogromna i wystawna, ale mimo to ceny ma bardzo sensowne. I na dodatek jest czynna przez całą dobę. Dodatkowo opłaca się wykupywać śniadania i obiady u gospodarzy. Pozwala to na spróbowanie lokalnych potraw w cenie 2 razy niższej niż w knajpie.

Autostop działa wyśmienicie. Czasem, gdy ruch jest bardzo mały, można skorzystać z marszrutki lub taksówki, obie opcje są dość tanie.

3 wskazówki z Free Walking Tour:

  • nie nawiązuj kontaktu wzrokowego z psami – już się nie odczepią i będą Twoje na zawsze (patrz: pies nieopatrznie pogłaskany przez Michała przy lotnisku)
  • nie nawiązuj kontaktu wzrokowego z żebrakami – już się nie odczepią i nie dadzą ci spokoju
  • nawiązuj kontakt wzrokowy z kierowcami – jeśli chcesz przejść przez jezdnię, nawet na przejściu, to absolutnie obowiązkowe. Inaczej zostaniesz zignorowany i zostaniesz po jednej stronie ulicy na zawsze.

Dość słaba jest znajomość angielskiego. Podstawy rosyjskiego będą bardzo przydatne, warto też oczywiście poznać kilka podstawowych zwrotów po gruzińsku:

  • gamardżoba – dzień dobry
  • gaumardżos – na zdrowie
  • madloba – dziekuję
  • nachwamdis – do widzenia

Koszty

Generalnie ceny stanowią ok. 60-70% cen polskich.

Przykładowe ceny:

Pokój dwuosobowy: 30 – 40 GEL

Śniadanie u gospodarzy: 5 GEL/2 os.

Obiad u gospodarzy: 15 GEL/2 os.

Butelka domowego wina w knajpie: 4 – 10 GEL

Bilet jednorazowy w Tbilisi: 1 GEL

Obiad w knajpie: 10 – 15 GEL