Cypr – przydatne informacje

Kiedy jechać na Cypr?

Zdecydowanie nie w sierpniu. Temperatura sięga wtedy 40 stopni w cieniu, w nocy jest niewiele chłodniej, ale wciąż tak gorąco, że ciężko jest spać w pomieszczeniach bez klimatyzacji lub wiatraka. Krem z filtrem, przewiewne ubrania i kapelusz od słońca są obowiązkowe, udar cieplny w takich warunkach jest dość realnym zagrożeniem. Jedynie w górach Troodos mieliśmy trochę wytchnienia, gdy temperatura ze względu na wysokość nad poziomem morza spadła do około 25 stopni w dzień i 18 w nocy. Jest jednak nagroda za to wysmażenie na topiącym się asfalcie: na 99% nie spotka was deszcz. Dobrymi miesiącami ze względu na temperaturę i mniej turystów są podobno kwiecień, maj, październik i listopad, ale wtedy może już trochę popadać.

Co zwiedzać?

Zdecydowanie warto odwiedzić:

Nikozja (35°10’28.3″N 33°21’43.8″E)

Stolica podzielona na pół szczególnie warta zobaczenia jest turecka część – katedra gotycka przerobiona na meczet, okolice linii rozgraniczającej, która przecina budynki i podwórka…

Jeden blok, dwa państwa

Blue Lagoon (35°05’04.2″N 32°18’20.2″E)

Piękna zatoka z ciekawą linią brzegową oraz powalającym kolorem wody. Całokształt trochę psuje popularność tego miejsca (można dojechać taksówką 4×4 albo dopłynąć łódką). Bez swojego lub wynajętego środka transportu nie ma co porywać się na spacer w to miejsce, bo droga jest dość nieprzyjemna i długa.

Blue Lagoon jest naprawdę blue!

Góry Troodos (34°55’18.8″N 32°52’44.7″E)

Przyjemna odmiana – jest w nich trochę chłodniej i mniej ludzi tam dociera. Na szlakach prawie pusto. Dodatkowo nawet w sierpniu może zdarzyć się krótka ulewa.

 

Kakopetria (34°59’15.0″N 32°54’05.2″E)

Mała wioska z uroczymi, wąskimi ulicami, jeszcze w miarę nietknięta przez masową turystykę. Jeśli macie ją po drodze, to koniecznie zatrzymajcie się w niej na małe co nieco.

Meczet w Kakopetrii

Zamek św. Hilariona (35°18’45.6″N 33°16’52.8″E)

Imponujące fortyfikacje na postrzępionych skałach z przepięknym widokiem na wybrzeże w okolicach Girne oraz sąsiadujące pasma górskie.

Widok z najwyższego punktu na zamku – 732m

Bafra (35°22’01.2″N 34°04’45.7″E)

Dobre miejsce do „bejowania”. Dostępny darmowy prysznic z toaletą przy plaży, niedaleko sklep i knajpa. Poza obszarem hotelowym plaża prawie pusta z przyjemnym piaskiem i czystą wodą.

Famagusta (35°06’59.4″N 33°57’32.7″E)

Ładne stare miasto oraz konieczna do zobaczenia (niestety z zewnątrz) opuszczona dzielnica Warosia. Tam, gdzie płot okalający Warosię dochodzi do morza, jest całkiem przyjemna plaża.

Teren Warosii jest zamknięty, nawet od strony morza

Cape Greco (34°57’44.1″N 34°03’57.0″E)

Łuki skalne konieczne do zobaczenia i wspięcia się, interesująca linia brzegowa, wiele klifów, z których można skakać do wody, często pośród owacji od turystów ze statków wycieczkowych.

Ciekawsze miejsca do odwiedzenia na Cape Greco:

  • 34°58’17.9″N 34°04’31.1″E – łuk skalny
  • 34°58’57.4″N 34°00’59.3″E – kolejny łuk skalny

  • 34°58’05.4″N 34°03’16.4″E – tu się skacze do wody, fajne klify

  • 34°57’42.9″N 34°03’56.4″E – punkt widokowy na wzgórzu

  • 34°58’33.0″N 34°04’32.3″E – tu też się skacze wody

Kolejny łuk skalny – symbol Cypru

Można sobie odpuścić:

Łaźnie Afrodyty (35°03’22.9″N 32°20’40.6″E)

Mały wodospad i jeziorko oraz trochę cienia. W upalne dni mogło by to być całkiem przyjemne miejsce, ale tak nie jest ze względu na przewijający się przez nie tłum.

Aiya Napa (34°59’18.1″N 33°58’10.9″E)

Ogromny kurort pełen betonu, tandety, sklepów i turystów. Posiada ładne plaże, ale co z tego, jeśli piasek ledwo wystaje spomiędzy smażących się nagich ciał?

Gdzie spać?

Jeśli chodzi o noclegi, to nie mam nawet pojęcia na jakim poziomie kształtują się ceny. Nocowaliśmy albo na Couch(boat)surfingu, raz na campingu za 5€/2os. i raz na dziko na budowie/plaży. Obstawiam jednak, że ze względu na to, że Cypr jest dość turystycznym miejscem oraz jego część jest w strefie €, to noclegi do najtańszych nie należą.

Wskazówki

Tradycyjnym cypryjskim daniem jest meze. Są to przystawki, serwowane na wspólnych dla wszystkich talerzach. Każdy pobiera sobie na swój talerzyk kolejne porcje. Koniecznie trzeba spróbować meze z serem halloumi (pyszność!).

Autostop działa raczej dobrze, lepiej w tureckiej części. Jeśli mieliśmy jakieś problemy, to raczej związane z brakiem ruchu, a nie z brakiem chęci kierowców do zabierania autostopowiczów.

Na całej wyspie obowiązuje ruch lewostronny. Jest to pozostałość po okresie, kiedy Cypr był kolonią brytyjską.

Granicę z turecką częścią Cypru można pokonać bez problemu w wyznaczonych punktach. Obywatele UE nie potrzebują wizy, ani chyba nawet paszportu (my jednak je mieliśmy na wszelki wypadek).

Na terenie tureckiej części Cypru płaci się lirami tureckimi. Gdzieniegdzie akceptowana jest płatność w €, ale wtedy kurs nie należy do najkorzystniejszych.

Koszty

Cały wyjazd zamknął się w kwocie 540 zł/os. za 9 dni (bez biletów lotniczych). Jest to całkiem niezła kwota, ale trzeba wziąć pod uwagę, że prawie nie płaciliśmy za noclegi i transport.

Przykładowe ceny (TRY – lira turecka):

Kawa w kafejce: 5,50 TRY

Obiad: 18 TRY

1,5l wody: 1,50 TRY

Piwo w sklepie: 3,50 TRY/litr

1,5l wody: 0,60 €

Kawa w kawiarni: 3€

Wynajem skutera na cały dzień: 25€

Bilet na autobus „miejski”: 1,50€

Winogrona: 2€/kg

Kebab: 3,50€

Burger z Pikachu: 5,50€

Paluszki Arielki: 5,50€

Dodaj komentarz